sobota, 18 sierpnia 2007

Are you Web 2.0?

Ostatnio w naszej wspaniałej sieci (2.0) oczywiście pojawił się pewien ciekawy walidator [*]

http://web2.0validator.com/

Jest on o tyle interesujący, że stwierdza poprawność stronki z rzekomym "dobrze zdefiniowanym" standartem Web 2.0. Cała zabawa polega na tym, że przecież nikt nie wie, czym ma być owy standart.

Firmy poszukujące webmasterów rzucają na lewo i prawo pojęciami: Ajax, interaktywne, "jak Gmail"... same nie wiedząc czego chcą.
Ajax uważany jako odkrycie ostatnich 2 lat był przecież powszechnie stosowany, choć w innych implementacjach, już właściwie od wieków. Sama definicja jest też pojęciem rozmytym, bo mówi o czymś "po stronie serwera (php), użytkownika (Java) i asynchroniczności. A przecież większość porządnych serwisów opierała się na tych technikach.

Ale przyszedł Gmail, który był
[a] tworem potentata rynku,
[b] pojemny,
[c] ciągle się powiększał (choć jakoś nie urósł do terabajtów),
[d] miał przyjazny i innowacyjny interfejs, ale nie było tam niczego czego wcześniejsze poczty by nie miały (choćby nawet nasza skromna Onetowa)
[e] promowany był jako beta wersja - czułeś się jak wyróżniony - do tego zaproszenia // beta jest do dziś - ale zyski już nie beta,
[f] miał ładnie schowaną konfigurację do programów pocztowych,
[g] poczta się podglądała, odtwarzała i krzyczała "spójrz na mnie, żal mnie ściągać na dysk".

No i się zaczęło. Czysta propaganda. Wielki kamień milowy wywołany wyłącznie trendami, promocją, a nie podparty nową techniką, językiem skryptowym, technologią.

Autorzy Walidatora Web 2.0 piętnują nadużywanie tego pojęcia chociażby przez opis jaki znajdujemy szukając owej strony w Googlach:

Web 2.0 Validator : We're the dot in Web 2.0 The one, true Web 2.0 Validator. Created by Web 2.0 users for Web 2.0 users, based on Web 2.0, and incorporating Web 2.0 technologies in a very Web 2.0 way.
Ale poza tym próbują znaleźć wspólne cechy owych stron (choć niektóre są dość ironiczne):
  • mapy Google,
  • reklamy AdSense,
  • działanie jako wersja beta,
  • ikonki poprawnej walidacji,
  • baner Firefoxa.

To wszytko potwierdza tylko tezę, że Web 2.0 to po prostu ogromny worek w który wrzucamy wszytko, co aktualnie jest "trendy" mieć na stronie, bez względu czy jest to uzasadnione i potrzebne.

---------------------------------------
[1] Walidator (ang. validator) to program sprawdzający poprawność dokumentu o określonej składni. Walidatory stały się na tyle popularną usługą, że niektóre z nich ewoluowały w multiwalidatory przeprowadzające kilka wariantów walidacji jednocześnie. (Wiki)

czwartek, 16 sierpnia 2007

Zaczynamy

Bloga rozpoczynam oficjalnie.

A poza tym nieoficjalnie naskrobię, co po krótce tu znajdziemy.
To blog umysłu ścisło/humanistycznego (niepotrzebne skreślić). Począwszy od spoglądania w przeszłość (Wszechświata n.p.), w dal (nieboskłonu) przez tonę zer i jedynek przez gdybanie o tym czym jest Web 2.0.

Niektórzy nie potrafią patrzeć na to co się dzieje wokół nich obojętnie. Może u schyłku 4. RP i u progu RP4.1-alpha można zaryzykować, że do narzekania nie ma powodów, ale na pewno jest dużo do zrobienia.

Gdybanie zostawmy na potem, to o czym będzie blog dowiemy się jak będzie istniał ten blog.

Pozdrawiamy i machamy wszystkim!