piątek, 14 września 2007

BritCenzura??

O Britney jest głośno już od roku. Co dzień coś nowego. Ato się ogoliła, a to wytatuowała, a to naćpana z dzieckiem. Sensacja goni sensację. A wystarczy się przyjrzeć bliżej, by zobaczyć, że cały świat mediów żeruje na tragedii zagubionej młodej dziewczyny.
W stacjach radiowych w końcu zabrzmiał pierwszy singiel, wszyscy czekali na wielki powrót na gali MTV. I co?? Cisza.

Występ się odbył. Naprawdę. Ci co oglądali na żywo, widzieli. I tylko oni.
Całość pokazała, że artystka potrzebuje jeszcze czasu, by dojść do siebie.

I tu uderzają takie fakty jak:
  • [+] MTV wycięło występ z powtórek i nie udostępnia go on-line.
  • [+] Szukając zapisu wideo na YouTube ujrzymy:
    Ten film wideo jest już niedostępny z powodu otrzymania zgłoszenia o posiadaniu praw autorskich przez użytkownika Viacom International Inc..
  • Wszystkie nowe videa są skutecznie i natychmiast banowane.
  • Media nie trąbiły o porażce Brit.
Czyżby media nareszcie zrozumiały, że nie wszytko trzeba pokazywać.
Jestem zdecydowanie przeciw cenzurze, ale cieszę się, że cały świat nie musi oglądać upadku człowieka, który nie koniecznie chce się nim obnosić.

Zastanawiam się tylko czy zachowanie prywatności dotyczy Adriana z Big Brothera 4.1?
Ale o tym chyba nie długo.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Adrian to ten pedał, dobrze kojarze?